28.12.12

I want a fairy tale

W życiu często bywa tak, że chcemy dobrze, ale wychodzi jak zwykle:) To zwyczajnie jest zakorzenione  w naszej typowo ludzkiej naturze. Chcemy żyć w baśni, nie przejmować się sprzeczkami, kłótniami i problemami dnia codziennego. Dążymy do stanu nie-przejmowania-się-niczym, niestety bezskutecznie. Nieważne jak bardzo będziemy chcieli zmienić otaczający nas świat i tak nam się to nie uda. Mamy wtedy dwie opcje. Albo usunąć się, albo walczyć dalej. Tylko który stan jest wtedy baśnią? Oba? A może żaden? Chyba takie pytania przychodzą do głowy każdemu, kiedy kończy się stary, a nadchodzi Nowy Rok. Trzymajmy kciuki, aby ten był lepszy, pełen spotkań z fascynującymi ludźmi, którzy stają się inspiracją na kolejny dzień :) 


Sometimes it happens that we want to do good things, but unfortunately it ends as usual :) This is how our human nature just seems to be. We want to live in a fairy tale and do not want to worry about arguments and other problems. We strive for the "I-do-not-care-about-anything"-level, unfortunately without success. No matter how much we want to change the world, we will not succeed. We seem to have two options: disappear quickly or struggle, again and again. The question is, which state is a fairy tale? Both of them? None? I guess these questions cross everybody's minds, especially when New Year is coming. Let us keep our fingers crossed that the next year will be better and full of fascinating people who will become our inspiration :)


 

Pewnie zauważyliście, że zazwyczaj prostowałam włosy. Niestety, potrzebny jest im natychmiastowy detoks, gdyż przesuszone końcówki nie świadczą zbyt dobrze o kondycji włosa. Mam nadzieję, że nie będzie Wam to za bardzo przeszkadzało, a nawet może polubicie tę inną mnie:)

You have probably noticed that I usually straighten my hair. Unfortunately, I am in an immediate need to stop doing this because of the poor condition of my hair. I hope you will not mind that, and may even like the 'new' me :) 


Nie uwierzycie jak dawno kupiłam tę torebkę! Znalazłam ją kiedyś w Stradivariusie. Był to jeszcze czas, kiedy ćwieki, dżety i cały glam rock nie był w ogóle modny. Byłam chyba wtedy w 'bojowym' nastroju i dlatego ją kupiłam :)

You will not believe how long ago I bought this bag! I found it in Stradivarius. That was a time when studs, jets and all the glam rock stuff was not fashionable at all. However, I was in a rebellious mood and that is why I have bought it :)






pics by Weri


sweater: made by my mom/ skirt: ASOS/ shoes: BATA/ bag: Stradivarius/ cap: Big Star/ necklace: H&M


Do siego Roku! :)
I wish you all a Happy New Year! :)



Ola,


8 komentarzy:

  1. beautiful outfit!!:):)Your blog is so lovely! I'm thinking, if you want, we can follow each other! It would be great!!
    http://www.borsadimarypoppins.com/
    xoxo Gloria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! Your blog is great as well! Of course we can follow each other!

      Ola

      Usuń
  2. ciekawa spódniczka :)

    Pozdr,
    VinciaXS.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. włoski super:D nie prostuj! niech zdrowieją:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Buty i torebka naprawdę świetne :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń