28.4.13

Made in Paris


Dzień dobry! Jakiś czas temu wybrałam się do Paryża, aby odwiedzić moją drogą przyjaciółkę. Korzystając z pięknej pogody (kiedy w Polsce jeszcze był śnieg) postanowiłam porobić kilka zdjęć, aby pokazać Wam, co urzekło mnie w tym mieście.

Hello! Some time ago I went to Paris to visit my dearest friend. The weather was so warm and sunny there (while it was still snowing in Poland), so I've decided to do some pictures to show you what had amazed me at this city.


Przede wszystkim na uwagę zasługuje fakt, że w centrum miasta wszystkie kamienice i budynki utrzymane są w tonacji kości słoniowej. Daje to efekt, jakby patrzyło się na miasto słońca - wszystko jest takie jasne, dopieszczone i nieskazitelne. W Paryżu wykończenia budynków są wykonane z dbałością o szczegóły, a każdy element jest śliczny i warty popatrzenia!

First of all, what's worth noticing, all the houses and buildings in the city center are decorated in shades of ivory. This makes it look like the the city of sun - everything is so bright and flawless. In Paris all the buildings are made with attention to details, each piece is beautiful and worth looking at!


Zabawna sprawa z tym graffitti. Kiedy zobaczyłam je pierwszy raz pomyślałam: WOW, widać, że Paryż też jest nie tylko anachroniczny. To miasto tętniące życiem. Pierwsze wrażenie, pierwszym wrażeniem, ale później zobaczyłam nie 2, nie 3 a 4 podobnie wyglądające. Pomyślałam: Nie ma mowy! Ale to jeszcze nic...

This graffitti is a real funny thing. When I saw it for the first time I thought: WOW, you can see that Paris is not only anachronistic. It's a truly vibrant city. First impression is the first impression, but then I saw not two, not three but four similar-looking ones. I thought no way! But that's not all ...


Dopiero widok Mario jako mozaiki na bloku sprawił, że zatrzymałam się z bananem na twarzy. Od razy wyciągnęłam aparat i PSTRYK!

Until I saw a Mario mosaic as a decoration on the wall. That made ​​me smile brightly. I immediately had to make a phote!


Żeby zrobić z tego posta post przygodowo-modowy, udało mi się przemycić  zdjęcie mojej jednej stylizacji. Mam na sobie moją ukochaną koszulę, która jest jedną z tych uniwersalnych części garderoby, które pasują do większości moich ubrań. Do tego burgundowe bojówki i złote dodatki. Voilà! Look gotowy!

To make this post a little bit more fashion-like, I managed to sneak a picture of one of my outfits. I'm wearing my favourite shirt, which is one of those versatile garments that are easy to match with most of my clothes. Plus, I added my burgundy trousers and some gold accessories. Voilà! The look is completed!


Mieszkałam na Montmarte. Co prawda dokładny  adres zapamiętałam dopiero na koniec pobytu, co sprawiło wszystkim mnóstwo śmiechu, ale udało mi się:) Tutaj macie fragment typowo paryżańskiego mieszkania. Uwielbiam to połączenie tradycyjnej komody z futurystycznym, przezroczystym krzesłem obrotowym . Wspaniałe jest to, że wszystko utrzymane jest w klimacie niewymuszonej dekadenckiej elegancji. 

Although I wasn't able to remember my whole address until the end of the trip, which made my friends laugh a lot, I knew it was Montmarte :) Here you have a part of a typical french apartment. I love this combination of traditional chest of drawers with a futuristic, transparent swivel chair. The great thing is that everything is kept in a climate of decadent effortless elegance.


Jak wyglądałby Paryż bez porządnej karuzeli? Ta jest taka bajkowa, taka śliczna i tak bardzo kojarzy mi się z dzieciństwem, że aż żałuję, że nie jestem trochę młodsza, bo od razu popędziłabym w jej kierunku!

What would be Paris without a decent carousel? This one is so beautiful and reminds me of childhood so much, that I regret that I'm not a little girl anymore. Otherwise I would immediately go for it!


Tutaj mamy przykład prawdziwego konceptu. Bardzo podoba mi się nazwa - pomysłowa, z dystansem. Jedyne, co mnie zastanawia, to jaka nazwa sklepu widnieje na drukach z urzędów? 

Here's an example of a real concept. I really like the name of the store - it's smart and funny. The only thing that puzzles me, is the question, which name of the store appears on the office papers?


Po prawej stronie - katedra Notre Dame | On the right - the Notre Dame


Ogród Luksemburski | parisian garden - Jardin du Luxembourg


widok z muzeum sztuki współczesnej Centre Pompidou | a view from the Cenre Pompidou (museum of modern art)

pics by me & Zosia

pants: FIVE UNITS | shirt: no name | belt: Calvin Klein 

Au revoir!

O.


14 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie posty <3 Twoje włosy są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję! :) Włosy właśnie wczoraj jeszcze troszkę rozjaśniłam:)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku jak ja kocham Francję <3 Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. aj, nie zazdrość:) tylko kup bilet i w drogę!!!:)

      Usuń
  5. Super zdjęcia, a Ty wyglądasz jak Paryżanka. Ach te włosy??? Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak Paryżanka? Naprawdę? Nie widzę za dużego podobieństwa, ale one mają taki urok, że z próżności nie będę się zbytnio spierać...:)

      Usuń
  6. Świetnie zdjecia :) super wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  7. od roku szukam dobrych bojówek i jak już jakieś znajdę to coś z nimi jest nie tak :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te akurat są bardzo porządnie wykonane, więc polecam tę firmę. Ale prawda jest taka, że rzeczywiście, w sieciówkach czasem ciężko jest coś znaleźć.

      Usuń