
Witajcie! Jak wspominałam w poprzednim poście, ostatnio mam wielki fokus na pasy. Ostatnio były podłużne, więc teraz niech będą poprzeczne. Do outfitu dobrałam złote dodatki w postaci naszyjnika oraz dekoracji na szpilkach, ponieważ starałam się uniknąć tak często stosowanej biało-czarno-SREBRNEJ kolorystyki. Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, zazwyczaj wybieram kolczyki - sztyfty, gdyż są najpraktyczniejsze (czasem jednak pozwalam sobie na wariacje z dłuższymi). Tym razem mój wybór padł na przypominające rozgwiazdy kolczyki koloru koralowego z Parfois :) Ostatnio mają tam szeroką gamę takich cudeniek w bardzo przystępnej cenie, więc w wolnej chwili wybierzcie się :) Na pewno się nie zawiedziecie ;)



